Patrząc na poprzednią notkę, mogę tylko powiedzieć, że głupszego człowieka niż ja nie znam. Pisze jedno, robię drugie. Taka kolej rzeczy? Czy może tylko u mnie? A może to po prostu nie jest takie łatwe? Nie jest. Ale czy wmawianie sobie na siłę, że jest inaczej coś zmieni? Coś poprawi? W czymś pomoże? A może robi się to po to, żeby sobie to wmówić? Wtedy myślisz, że będzie Ci łatwiej. Gówno prawda. Zawsze jest tak samo. Wraca. czy chcesz czy nie. Jeśli kochasz to nie wyzbędziesz się tego z minuty na minutę.. z godziny na godzinę.. z dnia na dzień.. z tygodnia na tydzień.. z miesiąca na miesiąc... Nie wykonalne albo po prostu ja nie należę do tego grona osób. I choćbym nie wiem jak się starała, co robiła i co sobie wmawiała, zawsze... kurwa zawsze! zobaczę go i kurwa znowu to samo. No pozdro, jak to ma tak wyglądać to ja dziękuje.
Sprawa się komplikuje, gdy są koledzy.. a szczególnie jeden. Prawda?:/