Miałeś/aś kiedyś uczucie totalnej pustki? Uczucie czegoś , czego Ci brakuje? Jakiejś ważnej części, ale sam nie wiesz jakiej? To coś jak 'mam ochotę coś zjeść, ale sam nie wiem co'.. Niee, to może jednak nie był trafny przykład. W każdym razie brak czegoś co jest dla Ciebie ważne, czegoś co codziennie wysysa z Ciebie tchnienie. Może to ktoś, a może to coś...(?)
Zastanawiałeś się kiedyś, kto tak naprawdę jest z Tobą, a kto przeciw Tobie? Miałeś wątpliwości? Zazwyczaj wprowadzają nas w ten stan zakłopotania, zwyczajne kłótnie. Kłótnie, które być może nie mają w ogóle sensu, a może znaczenia, a może właśnie odegrają w Twoim życiu dużą rolę, która przyniesie nieodwracalne skutki? Coś czego nie będziesz mógł cofnąć, coś czego bardzo długo będziesz żałował i coś czego bardzo długo będzie Ci brakowało? Wtedy zatrzymaj się. Pomyśl. Pomyśl, kilka razy czy warto tracić coś na czym Ci zależy.
Często rozczarowuję się na ludziach. Osoba, której uważasz, że możesz powiedzieć wszystko, okazuje się kimś zupełnie innym. Kimś kogo tak naprawdę nie znasz, kimś kogo nie powinieneś darzyć zaufaniem. Dlaczego tak jest? Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy w kółko popełniają te same błędy. Kochają, ranią, obrażają, krzywdzą, odchodzą... Dlaczego? Tak po prostu? Jak tak można? Co w nas to powoduje..(?). Bywa tak, że sami kogoś zranimy, a potem mamy pretensje do całego świata, kiedy sami zostaniemy zranieni w ten sam sposób. Dziwne. Ironia losu, wręcz. Dlaczego jesteśmy zazdrośni o kogoś z kim nie jesteśmy, a może nie powinniśmy być, a nawet o nim myśleć? Przecież to chore. Tak , więc ... wszyscy jesteśmy chorzy. Chorzy na zazdrość. Wcale nie oznacza to , że to jest normalne. Zazdrość niszczy. Niszczy wszystko.
Najcięższą rzeczą jest oglądanie kogoś kogo kochasz, kochającego inną osobę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz